Garbage Garage – warto zagrać?

Garbage Garage wpisuje się w ciągle cieszący się popularnością dział kolorowych, prawie kreskówkowych gier przeglądarkowych. Jak w większości tego typu gier, tutaj również możemy wczuć się w pewną rolę. Co jest jednak motywem przewodnim gry? Stacja demontażu pojazdów, bądź używając kolokwializmu – szrot. Trzeba przyznać, że jest to niejako temat, którego na próżno szukać w innych produkcjach. Czy gra może jednak wciągnąć i dać rozrywkę na długie godziny?

Świetlana przyszłość?
Raczej mało kto marzył o tym, aby w dorosłym życiu zostać właścicielem szrotu samochodowego i własnoręcznie rozbierać na części stare samochody. Obecnie wszyscy nastawieni są raczej na renowację pojazdów, a nie ich demontaż…

Nowości?
Wracając jednak do gry, na próżno szukać tutaj jakiś nowości i nieznanych elementów z innych, podobnych (choć o odmiennej tematyce) produkcji. Mamy tutaj kolorową grafikę, dobrą ścieżkę dźwiękową, sporą grywalności i kontrowersyjny temat demontażu. Nie trudno o wrażenie, że głównym adresatem produkcji jest „brzydka” część naszej populacji.

Grać, czy nie?
Wbrew pozorom Garbage Garage jest grą, która potrafi przytrzymać nas przy monitorze – wszystkie czynności wykonujemy zużywając punkty energii, która odnawia się wraz z upływającym, realnym czasem. Grając w Garbage często łapałem się na tym, że nie chciałem odchodzić od klawiatury, o przecież za dwie minuty otrzymam kolejne punkty energii, za które będę mógł dokonać kolejnej akcji w grze.
Czy warto jednak poświęcić chwilę na zapoznanie się z tą produkcją? Wszystko zależy od tego, czy tematyka demontażu pojazdów (nie tylko samochodów, ale nawet i statków!) jest bliska naszemu sercu – jeżeli tak, warto zagrać. Jeżeli jednak nie gustujemy w tym klimacie, to warto rozejrzeć się za innymi grami przeglądarkowymi. Większość z nich stoi na bardzo podobnym, wysokim poziomie.